FAIL (the browser should render some flash content, not this).
  • Ghana 2008    
  • Eliminacje
  • Składy drużyn
  • Stadion
  • Galeria
  • Gwiazdy MŚ
  • Król Strzelców
  • Zdobywcy bramek
  •    Statystyki  
  • Grupa A
  • Grupa B
  • Grupa C
  • Grupa D
  • 1 / 4 Finału
  • 1 / 2 Finału
  • Finał    
  • PNA Ghana 2008 - GRUPA C
    LpDrużynaMeczePKT.Zw.Re.Po.Bz.Bs.Róż.
    1Egipt Egipt3721083
    +5
    2Kamerun Kamerun36201105
    +5
    3Zambia Zambia3411156
    -1
    4Sudan Sudan3000309
    -9
    PKT - punkty, Zw. - zwycięstwa, Re. - remisy, Po. - porażki, Bz. - bramki strzelone, Bs. - bramki stracone, Róż. - różnica bramek
    Statystyki PNA - Grupa C
    Strzelonych bramek: 23
        I połowa: 11
        II połowa: 12
       żółta kartka Żółte: 12
    Skład Grupy A
    1. Flaga Kamerun Kamerun
    2. Flaga Egipt Egipt
    3. Flaga Sudan Sudan
    4. Flaga Zambia Zambia
    Wyniki Meczy Grupowych
    Grupa Data Drużyna 1 Wynik Drużyna 2 Film
    Grupa C22.01.2008Flaga Egipt4:2 (3:0)Flaga Kamerunfilmiki video z bramkami
    Grupa C22.01.2008Flaga Sudan0:3 (0:1)Flaga Zambiafilmiki video z bramkami
    Grupa C26.01.2008Flaga Kamerun5:1 (3:0)Flaga Zambiafilmiki video z bramkami
    Grupa C26.01.2008Flaga Egipt3:0 (1:0)Flaga Sudanfilmiki video z bramkami
    Grupa C30.01.2008Flaga Kamerun3:0 (2:0)Flaga Sudanfilmiki video z bramkami
    Grupa C30.01.2008Flaga Egipt1:1 (1:0)Flaga Zambiafilmiki video z bramkami
    Przebieg rywalizacji w Grupie C
    Logo
        W pierwszym meczu grupy C obrońcy tytułu mistrza Afryki Egipcjanie zagrali z reprezentacja Kamerunu. Mecz zapowiadał się ciekawie, "Faraonowie", których do dobrej gry zobowiązywał wywalczony przed dwoma laty tytuł mistrzowski i z drugiej strony "Nieposkromione Lwy", które na turnieju w Ghanie chciały udowodnić, że ostatnie niepowodzenia na arenie międzynarodowej to wypadek przy pracy. W trakcie spotkania okazało się, że "Faraonowie" przewyższali Kamerun pod każdym względem, grając szybki, nowoczesny futbol, poskromiły lwy z Kamerunu. Kameruńczycy momentami zachowywali się tak jak gdyby ewolucja, która nastąpiła w piłce nożnej ich nie dotyczyła. Grali ociężale, statycznie, bez pomysłu i zaangażowania. Trener reprezentacji Kamerunu Otto Pfister już po pierwszych 45 min, wymienił trzech zawodników. Egipcjanie od początku spotkania ruszyli ostro do ataku. Efektem tego był gol 14 min z rzutu karnego. Skutecznym egzekutorem okazał się Rabo Hojni. Dosłownie pięć minut później Mahomed Zidan wyprowadził podręcznikową kontrę i płaskim strzałem nie dał szans na obronę Carlosowi Kamei. Pod koniec spotkania niewątpliwy bohater meczu Mahomed Zidan popisał się fantastycznym uderzeniem z około 24 m w samo okienko bramki Kamei. Oba gole napastnika HSV Hamburg były z najwyższej półki i jeśli dalej potrzyma swoja formę, będzie się liczył w walce o miano króla strzelców. W drugiej odsłonie meczu Kamerun zagrał już lepiej. Dużo ożywienia wniósł młody Aleksandre Song. Efektem lepszej gry była bramka lidera drużyny Samuela Eto'o w 51 min., który wykorzystał podanie Geremiego i strzałem głową pokonał Al. Hadary'ego. Napastnik Barcelony kilka minut później ponownie miał okazje do zdobycia gola, jednak płaski strzał, który oddał minimalnie chybił bramkę Al Hadary'ego. Mimo tych akcji, Egipcjanie w 82 min spotkania podwyższyli na 4:1. Rabo Hosni silnym strzałem z dystansu pokonał zaskoczonego Kameniego. W doliczonym czasie gry Eto'o zmniejszył wymiary porażki, strzelając bramkę z rzutu karnego.

        Drugi mecz grupy C to pojedynek Zambii z młodą i niedoświadczona drużyną Sudanu. która na turnieju w Ghanie chce zdobyć doświadczenie, które zaowocuje w przyszłości. Faworytem meczy była oczywiście Zambia. To oni od początku spotkania przejęli inicjatywę i prowadzili grę. Już w 3 minucie James Chamanga otworzył wynik spotkania i zdobył prowadzenie dla Chipolopolo. W 8 min Katongo po dośrodkowaniu Chamangi minimalnie przestrzelił. W miarę upływu czasu drużyna Sudanu zaczęła sobie coraz śmielej poczynać. "Jastrzębie Pustyni" pokazały, że tez potrafią grać w pikę. Najlepszą okazje do zdobycia bramki dla Sudanu miał Al Doud, który po błędzie bramkarza dostał piłkę i z całej siły uderzył prosto w niego, dobitka Gibrila okazała się nie celna. Również napastnik Sudanu, Haitham Tambal nękał bramkę rywali usiłując zdobyć pierwszą bramkę dla swojej drużyny. W 22 min oddal strzał na bramkę Zambii, ale zbyt lekko aby zaskoczyć bramkarza. W drugie połowie miał również dogodną sytuacje do zdobycia bramki, ale nie opanował piłki. Na początku drugiej pozwy w polu karnym główkował Agab, ale mało precyzyjny i nieco przypadkowy strzał sprawił ogromne trudności Mweenemu, który z trudem zdołał wybić piłkę na róg. Zambia drugą bramkę zdobyła w zamieszaniu podbramkowym, a jej autorem był Mulenga, który zachował zimna krew i dobił strzał kolegi. W 59 min było już 3:0. Na bramke strzelał James Chamanga, jego strzał obronił Elmoez, ale na dobitkę Katongi nie mógł już nic poradzić. Jeszcze w 84. minucie Zambia mogła prowadzić 4:0. Mulenga uderzał praktycznie na pustą bramkę, ale piłkę dopadł wyciągnięty jak struna Elmoez i końcami palców wybił piłkę na rzut rożny.

        W drugim swoim meczu reprezentacja Kamerunu musiała wygrać, aby liczyć się dalej w grze o tytuł mistrza Afryki. Po porażce z Egiptem trener reprezentacji "Nieposkromionych Lwów" Otto Pfister wymienił pięciu zawodników z pierwszego składu. Na efekty tej decyzji nie trzeba było długo czekać. Kamerun pewnie pokonał Zambie 5:1. Wynik spotkania otworzył Geremi Njitap, który ładnym strzałem z rzutu wolnego pokonał Mweene. Kolejne bramki to przede wszystkim efekt indywidualnych błędów obrońców Zambii. W 31 min. Joseph-Desire Job wykorzystał kiks obrońcy, Billy Mwanza chciał wybić piłkę, nie trafił w nią i Job znalazł się sam przed bramkarzem i pewnie to wykorzystał strzelając w długi róg. Trzeci gol dal podopiecznych Otto Pfistera to również efekt błędu obrońcy, który nie sięgną piłki, a jedynie końcem buta podał jeszcze do Emana, pomocnik Kamerunu wyszedł na czystą pozycję i ustalił wynik meczu do przerwy na 3:0.
    Druga połowa to również zdecydowana przewaga Kamerunu. W drużynie Zambii mnożyły się błędy, które skrupulatnie wykorzystywali Kameruńczycy. W 65 min. zawodnik Barcelony Samuel Eto'o zdobył bramkę z rzutu karnego, wcześniej wykonywał rzut wolny i trafił Mwanze w rękę. Obrońca "Miedzianych Kul" nie miał dziś szczęśliwego dnia, w pierwszej połowie po jego błędzie wpadła druga bramka, a teraz rzut karny. Z drużyny Zambii najgroźniejszy był Katongo, który próbował zagrażać bramce Kameni. Najpierw strzał z 17 m minimalnie chybił celu, później w 74 min po strzale głową piłka odbiła się od poprzeczki. Piąty gol dla Kamerunu to wynik nieporozumienia obrońcy z bramkarzem. Mweene wyszedł do piłki, a obrońca zagrał głową w miejsce gdzie go już nie było, Idrissou otrzymał prezent i wbił piłkę do pustej bramki. "Miedziane Kule" zdołały zdobyć honorowego gola w 89 min. po dośrodkowaniu Christopher Katongo wbiegając w pole karne zdołał dosięgnąć piłkę i strzałem w długi róg pokonał Carlosa Kamenie.

        W czwartym meczu grupy C Pucharu Narodów Afryki Egipt pokonał Sudan 3:0. Po pierwszym pewnym zwycięstwie obrońców tytułu mistrza Afryki nad Kamerunem, wydawało się, że "Faraonowie" szybko rozprawią się z drużyną "Jastrzębi Pustyni". Jednak to Sudańczycy zaczęli od ataków na bramkę Egiptu. Już w 4 min. Tambal mógł pokonać bramkarza egipskiej ekipy jednak strzelił zbyt lekko. W 12 min. ponownie Sudańczycy mieli okazję na zdobycie bramki, tym razem Babikera po rzucie rożnym otrzymał piłkę pod nogi, napastnik Sudanu był tym tak zaskoczony, że nie zdołał umieścić jej w pustej bramce. Egipcjanie otworzyli wynik meczu dopiero w 29 min. kiedy to po faulu bramkarza sędzia podyktował rzut karny. Na bramkę zamienił go Hosni Abd-Rabou.
    Druga połowa to przewaga Egiptu, z której jednak nie wiele wynikało. Zawodnicy "Faranoów" nękali bramkę Sudanu, ale ich akcje kończyły się albo niecelnymi strzałami, albo byli powstrzymywani przez obrońców. Dopiero w 77 min. Mohamed Aboutreika po koronkowej akcji w polu karnym zdobył drugą bramkę dla Egiptu. Ten sam zawodnik ustalił wynik spotkania na 3:0 strzałem z ostrego kąta w krótki róg bramki Elmueza.

        W piątym meczu grupy C piłkarze reprezentacji Kamerunu pokonali Sudan 3:0 i awansowali do ćwierćfinału Pucharu Narodów Afryki. Zgodnie z przewidywaniami mecz rozpoczął się od ataków Kamerunu. Już w pierwszych minutach powinno być 1:0. z ostrego kata strzelał Job, jego strzał obronił Elmoez, piłka wpadła pod nogi Eto'o, jednak napastnik Barcelony uderzył wprost w bramkarza, a druga dobitka poszybowała wysoko nad bramkę Sudanu. Chwilę później z rzutu wolnego Geremi oddał bardzo mocny strzał, jednak kolejny raz bramkarz Sudanu okazał się skuteczniejszy. Podobnie w 22 min. Emana strzelał i ponownie górą był bramkarz "Jastrzębi Pustyni". Kameruńczycy doszli do głosu dopiero w 26 min. Kiedy to po faulu sędzia wskazał na "jedenastkę", którą na bramkę zamienił Eto'o, strzelając tym samym 15 bramkę we wszystkich turniejach Pucharu Narodów Afryki. Druga bramka dla Kamerunu to gol samobójczy. Po strzale Joba piłka odbiła się od dwóch obrońców Sudanu i wpadła do bramki.
    Druga połowa to o dziwo ataki młodej i nie doświadczonej drużyny Sudanu, to oni prowadzili grę i bardziej zagrażali bramce "Nieposkromionych Lwów". Podopieczni Abdallaha, co chwila niepokoili swoich przeciwników. Najpierw w 53. minucie Sudańczycy mięli doskonałą okazję do zdobycia bramki. Jednak bardzo mocny strzał z dystansu obronił Mweene. Chwilę później ponownie silny strzał z dystansu oddał z numerem 17 Faisal Agab. Sudańczycy nie spuszczali z tonu i ambitnie walczyli o swoja pierwszą bramkę na turnieju. Bramkę jednak zdobyli Kameruńczycy. Napastnik Barcelony, Samuel Eto'o, popisał się bardzo celnym strzałem po ziemi w długi róg z narożnika pola bramkowego.

        W ostatnim meczu grupowym Egipcjanie zremisowali niespodziewanie z Zambią 1:1. "Faraonowie" zagrali rozważnie mając na uwadze fakt, że dla nich turniej dopiero się zaczyna. Brakowało im trochę skuteczności, ale prowadzenie objęli już w 14 min. Amr Zaki po strzale z 7 m z półwoleja otworzył wynik spotkania. Ten sam zawodnik w 28 min. zmarnował doskonałą okazję. Będąc sam przed bramkarzem, strzelił prosto w niego. Pod koniec pierwszej połowy podopieczni Assana Shehaty nie wykorzystali sytuacji w polu karnym. Najpierw strzał z głowy Abd-Rabou obronił bramkarz Zambii, a dobitka Ahmed Fatha wylądowała na bocznej siatce.
    W drugiej połowie bliski podwyższenia wyniku był ponownie Amr Zaki, ale jego strzał z dystansu fenomenalnie obronił Kennedy Mweene, który miał w tym spotkaniu kilka bardzo udanych interwencji. W drugiej połowie padła tylko jedna bramka i to dla drużyny Zambii. Strzelcem bramki został zawodnik meczu, kapitan drużyny Chris Katongo. Zawodnik duńskiego klubu Broendby IF Kopenhaga znakomicie zachował się w polu karnym, zwodem minął obrońcę i umieścił piłkę w krótkim rogu bramki Essama Al Hadaria.
    Copyright © pjanek 2002- 2017