Klub Sportowy Leśnik Baligród ul.Kazimierza Wielkiego 43 38-606 Baligród
KS Lesnik Baligród Ustaw jako stronę startową Dodaj do ulubionych Poleć nas znajomym
Oficjalna Strona Internetowa Klubu Sportowego Leśnik Baligród

                                          Strona Główna    Historia Klubu    Rozgrywki    Archiwum   Forum
.: Od C do A :.
   Od 1999 roku klub zaczął odbudowywać swoją dawną świetność. Po raz kolejny znaleźli się w Baligrodzie ludzie, którym zależało na odbudowie klubu sportowego. Po raz kolejny podjęli wysiłek odbudowy dawnej świetności klubu tyle, że w zupełnie innej rzeczywistości. Pierwszym przejawem zmian była nazwa drużyny z "Waltera" na "Leśnik" Baligród. Pierwsza nazwa w obecnych czasach zaczęła źle się kojarzyć.
W 1999 roku obecni działacze rozpoczęli drogę, która nie była usłana różami, drogę po historyczny awans już Leśnika Baligród do Klasy okręgowej. W zarządzie klubu znaleźli się: Krzysztof Chytła - prezes, Zbigniew Zięba - wiceprezes, Wojciech Graboń, Franciszek Krajewski. Po kolejnych wyborach do zarządu klubu swoją pozycję prezesa zachował Krzysztof Chytła, natomiast w-ce prezesem został Wojciech Graboń.
Drużyna prowadzona przez Jana Wójciaka awansowała z Klasy C do B. W klasie B gromiła wszystkie drużyny i awansowała do klasy A. W klasie A grała jeden sezon - łapiąc oddech, by w kolejnym sezonie prowadzonym już przez Artura Majera awansować do klasy okręgowej. Tym samym osiągając swój największy sukces w historii. Leśnik Baligród
Mecz o awans
    Niedziela 15 czerwca 2003r. Dzień był piękny i słoneczny. Przedostatnia kolejka. Mecz z Osławą Zagórz na ich terenie, decydujący o awansie na 99,9%. Wyszliśmy w składzie: P.Łyskanycz, A.Majer, W.Piechnik, P.Paczkowski, T.Sidor, A.Mielnik, M.Nieznański, D.Zarzyczny, M.Łoch, P.Bereżański, D.Kaczmar (46 D.Graboń). Pojedynek od pierwszej do ostatniej minuty był bardzo emocjonujący. W pierwszej połowie osiągnęliśmy niewielką przewagę, efektem tego był gol "do szatni" w 44 min. i jak się później okazało była to bramka zwycięska, którą strzelił Albert Mielnik. Po ładnej akcji całego zespołu Tomek Sidor wrzucił piłkę na pole karne do wychodzącego Mielnika. Ten uderzył mocno z 12 metrów, nie dając szans Chaberskiemu. Druga połowa była bardzo zacięta. Walczyliśmy do ostatniej sekundy meczu, ale nie daliśmy sobie odebrać zwycięstwa.
Po meczu była radość i szampan w szatni. Później musieliśmy wziąć się do pracy, aby utrzymać się i dalej walczyć o kolejne sukcesy. A jak będzie to czas pokaże, miejmy nadzieję, że będziemy mogli zapisać już wkrótce kolejną, chlubną kartę w historii naszego klubu.
 

valid-xhtml10 Copyright © pjanek 2004-2017 valid-css