Klub Sportowy Leśnik Baligród ul.Kazimierza Wielkiego 43 38-606 Baligród
KS Lesnik Baligród Ustaw jako stronę startową Dodaj do ulubionych Poleć nas znajomym
Oficjalna Strona Internetowa Klubu Sportowego Leśnik Baligród

                                          Strona Główna    Historia Klubu    Rozgrywki    Archiwum   Forum
.: Sezon 2006/07 :.
Górnik Strachocina-Leśnik Baligród 2:1 (1:0)

relacja  Górnik Strachocina - Leśnik Baligród
    6 kolejka 2006-09-10
Wyjściowe jedynastki:
Górnik Strachocina: M.Boruta - P.Patronik, W.Patronik, T.Koczera, D.Cisek - D.Hodyr, A.Kotowski, A.Kłodowski, S.Kowalczyk - .Chyliński, Ł.Piotrowski,
Zmiany:
Zmiany LeśnikaS.Kowalczyk (86' .Wojdyła) .Chyliński (88' M.Tymkiewicz)

Leśnik Baligród P.Łyskanycz - P.Stefanowski, K.Graboń, P.Paczkowski, W.Chytła - J.Krajewski, R.Gembuś, T.Sidor, Ł.Buczek - M.Ostalecki, A.Osiniak,
Zmiany:
Zmiany LeśnikaJ.Krajewski (46' D.Graboń)

Sędziowali Dariusz Winiarski oraz Mirosław Guzik, Grzegorz Meier z

Gole 1 P.Paczkowski (75),
1 S.Kowalczyk (7), 2 A.Kłodowski (85),

Żółta kartka A.Kłodowski, A.Kłodowski, - A.Osiniak, - A.Osiniak,
Czerwona kartkaA.Kłodowski(89), - A.Osiniak(0),
Widzów 50
Sukces Górnika, który wygrał z zespołem ścisłej czołówki. Leśnik przegrał pierwszy mecz W sezonie.
Gospodarze szybko objęli prowadzenie po centrze Hodyra z 30 m na pole karne, gdzie Kowalczyk mocnym strzałem pokonał Łyskanycza. Piłka odbiła się od poprzeczki i wpadła do siatki. Po stracie gola Leśnik ruszył do odrabiania strat. Goście przeważali, mieli więcej z gry, dłużej utrzymywali się przy piłce, ale zabrakło celnych strzałów. W 35 min po uderzeniu Gembusia z 16 m, Boruta wybił piłkę nad poprzeczkę. Górnik miał szansę podwyższenia rezultatu, ale w40 min Kotowski strzelał głową z 8 m, ale nie trafił w bramkę. Zawodnik gospodarzy tłumaczył się, że oślepiło go słońce i nie widział dokładnie bramki.
Po przerwie Leśnik przeważał. W 55 min M. Buczek nie trafił w bramkę z 8m, a w 60min po strzale Grabonia piłka trafiła w poprzeczkę. Gospodarze próbowali szans w kontratakach i w 63 min Kowalczyk był sam przed Łyskanyczem, ale zbytnio zwlekał i obrońcy Leśnika odebrali mu piłkę. Upór gości został nagrodzony golem strzelonym przez Paczkowskiego głową. Zwycięską bramkę miejscowi zdobyli po zagraniu Hodyra i wyjściu na czystą pozycję Kłodowskiego, który przelobował Łyskanycza.
valid-xhtml10 Copyright © pjanek 2004-2018 valid-css