Klub Sportowy Leśnik Baligród ul.Kazimierza Wielkiego 43 38-606 Baligród
KS Lesnik Baligród Ustaw jako stronę startową Dodaj do ulubionych Poleć nas znajomym
Oficjalna Strona Internetowa Klubu Sportowego Leśnik Baligród

                                          Strona Główna    Historia Klubu    Rozgrywki    Archiwum   Forum
.: Sezon 2005/06 :.
Piast Miejsce Piastowe-Leśnik Baligród 1:1 (0:1)

relacja  Piast Miejsce Piastowe - Leśnik Baligród
    15 kolejka 2005-11-11
Wyjściowe jedynastki:
Piast Miejsce Piastowe: Ł.Żmur - W.Grochowski, A.Jaracz, T.Słowik, J.Szajna - H.Knap, P.Kolodczejczyk, .Winiarski, A.Olejarski - J.Kielar, M.Bożek,
Zmiany:
Zmiany LeśnikaA.Olejarski (64' T.Kandefer)

Leśnik Baligród P.Łyskanycz - P.Stefanowski, K.Sidor, K.Graboń, W.Chytła - T.Sidor, R.Gembuś, M.Ostalecki, A.Osiniak - P.Bereżański, K.Różycki,
Zmiany:
Zmiany LeśnikaM.Ostalecki (80' D.Kaczmar) P.Bereżański (45' S.Różycki)

Sędziowali Marcin Tomoń oraz Rafał Zaremba, Piotr Kubit z Krosna

Gole 1 R.Gembuś (10),
1 H.Knap (73),

Żółta kartka J.Szajna, - P.Stefanowski, - K.Sidor, - T.Sidor, - D.Kaczmar, - K.Różycki,

Widzów 150
Dotychczasowy wicelider stracił kolejne dwa punkty. L.eśnik nie wygrał od pięciu spotkań. Dobrą passę podtrzymał natomiast Piast pod wodzą nowego trenera Andrzeja Micha - na pięć meczów, trzy wygrał i dwa zremisował z drużynami ze ścisłej czołówki.
Mecz nie stał na zbyt wysokim poziomie, ale mimo to był emocjonujący i mógł się podobać. Było dużo walki, a ambicja gospodarzy została nagrodzona remisem. Goście w I połowie byli lepsi. Ich akcje prowadzone z rozmachem, szybkie, pomysłowe, siały sporo zamieszania w szeregach Piasta. Dalekimi piłkami z defensywy uruchamiał często napastników grający trener Leśnika Piotr Stefanowski. W środku boiska ciężar gry wziął na siebie Robert Gembuś i wydawało się, że goście odniosą pełny sukces. Objęli prowadzenie po pięknym golu Gembusia, który z rzutu wolnego (18 m) z lewej strony boiska tak zakręcił piłkę nad stojącymi w tzw. murze zawodnikami Piasta, że Żmur (spóźnił się z interwencją) odprowadził tylko wzrokiem piłkę wpadającą w samo okienko bramki. W 22 min znów Gembuś po indywidualnej akcji środkiem boiska wpadł w pole karne, strzelił, ale tym razem Żmur bardzo pewnie odbił piłkę na róg. Gospodarze tylko sporadycznie zagrażali bramce Leśnika. W 35 min po strzale z wolnego Bożka, górną piłkę ze spokojem złapał Łyskanycz. Trzy minuty później znów Bożek uderzał z wolnego, ale tym razem piłka została zablokowana przez zawodników gości. W 40 min K. Różycki z łatwością ograł obronę, wpadł w pole karne, strzelił z ostrego kąta, ale Żmur złapał piłkę. Gdyby napastnik Leśnika dogrywał do wbiegającego z przeciwnej strony Bereżańskiego to kto wie czy nie byłoby drugiego gola. Emocjonująca była końcówka I poło wy. W 43 min po strzale Bożka z wolnego, Łyskanycz odbił piłkę na róg. Po centrze z kornera ponownie bramkarz gości odbijał piłkę.
Wiele kontrowersji wywołała sytuacja w 45 mm, kiedy to na rozpaczliwą szarżę zdecydował się Kielar, wpadł w pole karne i został sfaulowany. Sędzia był innego zdania. Gdyby podyktował rzut karny, wydaje się, że nawet Leśnik by nie protestował.
Po przerwie Piast ruszył do bardziej zdecydowanych ataków i osiągnął sporą przewagę. Kilka razy kotłowało się przed bramką Łyskanycza. W 65 min po faulu T. Sidora na Kandeferze, Bożek źle rozegrał rzut wolny i gospodarze zaprzepaścili szansę.
Goście nie wykorzystali znakomitej okazji do zdobycia gola w 68 min. Gdyby T. Sidor, będący sam w polu karnym przed bramkarzem Piasta, zdobył gola z kilku metrów, zapewne Leśnik wygrałby mecz. Żmur zdecydowaną interwencją odbił piłkę i tym samym zrehabilitował się za sytuację z 10 min meczu. W 71 min po centrze z wolne go Szajny, nie sięgnął głową w polu karnym piłki Knap.
Remis dla Piasta uratował Jarosław Kielar, który przeprowadził dynamiczną akcję prawą strona boiska, strzelił z boku pola karnego, Łyskanycz odbił piłkę, a Knap z 6 m wpakował do pustej bramki. Emocjonująca była końcówka meczu. W 75 min strzał Gembusia obronił Żmur. W 81 min głową podawał piłkę na pole karne Bożek, ale Knap, który chciał przelobować Łyskanycza, nie trafił w światło bramki z 5 m. Goście poderwali się do ataków i m.in. w 87 min Gembuś znów uderzał z wolnego, ale tym razem piłka przeleciała nad poprzeczką.
valid-xhtml10 Copyright © pjanek 2004-2018 valid-css