Klub Sportowy Leśnik Baligród ul.Kazimierza Wielkiego 43 38-606 Baligród
KS Lesnik Baligród Ustaw jako stronę startową Dodaj do ulubionych Poleć nas znajomym
Oficjalna Strona Internetowa Klubu Sportowego Leśnik Baligród

                                          Strona Główna    Historia Klubu    Rozgrywki    Archiwum   Forum
.: Sezon 2004/05 :.
Górnik Strachocina-Leśnik Baligród 2:1 (2:1)

relacja  Górnik Strachocina - Leśnik Baligród
    5 kolejka 2004-09-05
Wyjściowe jedynastki:
Górnik Strachocina: M.Boruta - A.Wroniak, D.Czopor, T.Koczera, Z.Dutkiewicz - Ł.Piotrowski, A.Żańczak, D.Romerowicz, J.Hrapek - P.Patronik, J.Płoucha,
Zmiany:
Zmiany LeśnikaA.Żańczak (67' P.Florek)

Leśnik Baligród P.Łyskanycz - A.Majer, W.Chytła, K.Graboń, S.Rachwał - P.Paczkowski, R.Gembuś, T.Sidor, Ł.Biłas - D.Kaczmar, P.Bereżański,
Zmiany:
Zmiany LeśnikaS.Rachwał (67' P.Miller) Ł.Biłas (82' P.Lasek) P.Bereżański (45' D.Graboń)

Sędziowali Dariusz Buczyński oraz Henryk Wronkowicz, Paweł Haduch z Sanoka

Gole 1 T.Sidor (44 z karnego)
1 T.Koczera (24), 2 D.Romerowicz (35),

Żółta kartka Z.Dutkiewicz, J.Hrapek, P.Patronik, - A.Majer, - P.Paczkowski, - R.Gembuś,

Widzów: 80
Bardzo ważny mecz dla obu drużyn potrzebujących punktów wygrali gospodarze. Jak przyznał po spotkaniu trener Górnika Wiesław Maślany, cieszą tylko punkty. - Wymęczyliśmy to zwycięstwo - nie krył szkoleniowiec, który miał ograniczoną kadrę. Na początku meczu gra toczyła się w środku boiska. Pierwszy strzał gospodarze oddali dopiero w 10 min (Płoucha), ale uderzenie z 17 m pewnie obronił Łyskanycz. W 23 min strzelał z narożnika pola karnego Sidor, ale Boruta pewnie chwycił. Minutę później po rzucie wolnym Z. Dutkiewicza, T. Koczera strzałem pod poprzeczkę pokonał Łyskanycza. Drugi gol dla miejscowych padł po prostopadłym podaniu Dutkiewicza do Hrapka, który zamarkował strzał, odegrał piłkę do Romerowicza, a ten z bliska posłał piłkę koło słupka. Goście kontaktowego gola zdobyli w konsekwencji sytuacji z 43 min. Po rzucie wolnym R. Gembusia i strzale Sidora, po którym Boruta odbił piłkę na róg. Z kornera po zagraniu Bereżańskiego, piłkę dotknął ręką P. Patronik, a rzut karny zamienił na gola Sidor.
Po przerwie Leśnik miał dużą przewagę. Goście atakowali cały czas, nie stworzyli jednak zbyt dobrych okazji do zdobycia gola. Górnik bronił się i szukał szczęścia w kontr atakach. Obie drużyny nie stworzyły jednak super dobrych okazji do zdobycia goli. Gospodarze po meczu odetchnęli z ulgą.
valid-xhtml10 Copyright © pjanek 2004-2018 valid-css