Klub Sportowy Leśnik Baligród ul.Kazimierza Wielkiego 43 38-606 Baligród
KS Lesnik Baligród Ustaw jako stronę startową Dodaj do ulubionych Poleć nas znajomym
Oficjalna Strona Internetowa Klubu Sportowego Leśnik Baligród

                                          Strona Główna    Historia Klubu    Rozgrywki    Archiwum   Forum
.: Sezon 2004/05 :.
Iwonka Iwonicz-Leśnik Baligród 0:3 (0:0)

relacja  Iwonka Iwonicz - Leśnik Baligród
    21 kolejka 2005-05-01
Wyjściowe jedynastki:
Iwonka Iwonicz: M.Sabatowski - A.Uliasz, H.Głowacki, M.Batorski, M.Polakowski - J.Litwin, Ł.Pulnar, D.Kinel, Ł.Zygmunt - P.Penar, D.Szczukiewicz,
Zmiany:
Zmiany LeśnikaD.Kinel (75' .Pucykowicz) P.Penar (65' P.Zięba) D.Szczukiewicz (75' N.Koszela)

Leśnik Baligród P.Łyskanycz - K.Graboń, W.Chytła, K.Sidor, J.Krajewski - R.Gembuś, P.Lasek, T.Sidor, S.Rachwał - D.Graboń, K.Różycki,
Zmiany:
Zmiany LeśnikaP.Lasek (65' D.Kaczmar) D.Graboń (69' P.Bereżański (75' P.Miller)

Sędziowali Dariusz Buczyński oraz Maciej Mazur, Paweł Haduch z Sanoka

Gole 1 T.Sidor (48), 2 K.Różycki (50), 3 S.Rachwał (65),

Żółta kartka H.Głowacki, M.Batorski, M.Polakowski, - D.Graboń,

Widzów: 100
Faworyt pokazał pazury dopiero po przerwie, ale od pierwszych chwil nie zwalniał nacisku na bramkę gospodarzy, którzy przez cały mecz nie wypracowali sobie korzystnej sytuacji do strzelenia gola. Dynamiczny początek I połowy sprawił, że losy spotkania rozstrzygnęły się w ciągu kwadransa. W 12 min po strzale Kamila Różyckiego w zamieszaniu podbramkowym i nieudanej interwencji Mariusza Sabatowskiego, piłka stanęła na linii bramkowej, skąd wykopał ją Dariusz Kinel. 5 minut później elektryzujący rajd prawą stroną poprowadził Tomasz Sidor, ale zamiast strzelać, sfinalizował go - po wymanewrowaniu dwóch defensorów - podaniem do bramkarza Iwonki. W 21 min obok słupka z wolnego z 30 m strzelał Dariusz Graboń. Udaną interwencją i wybiciem piłki ponad poprzeczkę popisał się w 22 min Mariusz Sabatowski po uderzeniu tego zawodnika z 18 m, zaś w chwilę potem koniuszkami palców wybił piłkę na róg po atomowym strzale Sebastiana Rachwała z 20 m. W 31 min goście mieli okazję, po tym jak przed polem karnym Jan Litwin sfaulował Sebastiana Rachwała, lecz poszkodowany trafił piłką w mur (przyjezdni domagali się karnego za zagranie ręką, ale sędzia był innego zdania). Końcówka I połowy to zmasowany atak Leśnika, m.in. w 40 min po błędzie Huberta Głowackiego Dariusz Graboń walnął z 16 m, ale niecelnie.
Już w 48 min Rachwał zagrał w długi róg, a stojący w polu bramkowym T. Sidor dopełnił formalności. Gospodarze nie otrząsnęli się jeszcze po stracie bramki, a już było 0-2: Sebastian Rachował miał mało miejsca na oddanie strzału, odegrał do Kamila Różyckiego, a ten wbił piłkę do siatki z niewielkiej odległości. Wynik ustanowił głową w 65 min Sebastina Rachwał, spożytkowując z kilku metrów prezent od... Łukasza Zygmunta. Goście mogli podwyższyć jeszcze w 87 min, lecz atomowe uderzenie głową Krzysztofa Grabonia trafiło w poprzeczkę.
valid-xhtml10 Copyright © pjanek 2004-2018 valid-css