Klub Sportowy Leśnik Baligród ul.Kazimierza Wielkiego 43 38-606 Baligród
KS Lesnik Baligród Ustaw jako stronę startową Dodaj do ulubionych Poleć nas znajomym
Oficjalna Strona Internetowa Klubu Sportowego Leśnik Baligród

                                          Strona Główna    Historia Klubu    Rozgrywki    Archiwum   Forum
.: Sezon 2004/05 :.
Leśnik Baligród-Górnik Strachocina 0:0 (0:0)

relacja  Leśnik Baligród - Górnik Strachocina
    20 kolejka 2005-04-24
Wyjściowe jedynastki:
Leśnik BaligródP.Łyskanycz - K.Graboń, K.Sidor, W.Chytła, J.Krajewski - P.Paczkowski, R.Gembuś, D.Kaczmar, S.Rachwał - D.Graboń, P.Bereżański,
Zmiany:
Zmiany LeśnikaS.Rachwał (85' P.Miller)

Górnik Strachocina: M.Boruta - P.Florek, D.Czopor, K.Koczera, W.Patronik - Z.Dutkiewicz, R.Graboń, J.Hrapek, I.Zarzyka - D.Romerowicz, J.Płoucha,
Zmiany:
Zmiany Leśnika

Sędziowali Rafał Żychowski oraz Mirosław Guzik, Adam Pietrzkiewicz z Krosna

Gole

Żółta kartka P.Paczkowski, - J.Płoucha,
-
Widzów: 150
Gospodarze wystąpili bez 3 zawodników z podstawowego składu: Majera, Różyckiego i T. Sidora. Mimo to mieli optyczną przewagę w I połowie. Górnik grał bardzo dobrze w obronie. W 6 min ładnie strzelał Paczkowski, ale Boruta pewnie obronił. W 15 min goście przeprowadzili groźną akcję po błędzie Krajewskiego.
Z 35 m próbował przelobować bramkarza R. Graboń, ale nie trafił w bramkę. 3 minuty później uderzał z wolnego (25 m) Paczkowski, ale bardzo dobrze w bramce spisał się Boruta. W 22 min Leśnik był bliski zdobycia gola po centrze D. Grabonia i strzale głową Kaczmara. Piłka przeleciała obok słupka. Natomiast w 27 min miejscowi zdobyli gola, którego sędzia nie uznał, bo D. Graboń był na pozycji spalonej. Leśnik przeważał do końca I połowy, ale uważna gra Górnik w obronie sprawiła, że goście nie dopuścili do zbyt groźnych sytuacji pod bramką Boruty.
Po przerwie przewaga Leśnika była jeszcze większa. Świetnie w bramce spisywał się Boruta, który uratował remis dla gości. Bramkarz Górnika m.in. końcami palców w 56 min wybił piłkę, która jeszcze skozłowała, po strzale Krajewskiego z 18 m. Ci dwaj zawodnicy mieli okazję sprawdzić swoje umiejętności w 76 min i tym razem znów górą był Boruta. W 86 min znów końcami palców bramkarz gości odbił piłkę poza linię końcową boiska po strzale Gembusia. W 66 min po centrze K. Grabonia i zamieszaniu na polu karnym, Paczkowski nie trafił z 4 m w bramkę. Goście mieli jedną groźną sytuację w I połowie do zdobycia gola. Strzelał z tzw. pierwszej piłki Hrapek (14 m), ale piłkę zmierzającą w tzw. okienko bramki w ładnym stylu wybił na róg Łyskanycz.
Wiele kontrowersji wzbudziła sytuacja w 79 min. P. Paczkowski dochodził do strzału w polu karnym, ale został przytrzymany przez Borutę, ktory następnie złapał dopiero piłkę. Sędzia nie zareagował. a gospodarze mieli wielkie pretensje, ze arbiter nie po dyktował karnego. W ostatnich 10 minutach Leśnik oblegał bramkę Górnika. Goście często na oślep wybijali piłkę byle dalej od własnego pola karnego.
valid-xhtml10 Copyright © pjanek 2004-2018 valid-css