Klub Sportowy Leśnik Baligród ul.Kazimierza Wielkiego 43 38-606 Baligród
KS Lesnik Baligród Ustaw jako stronę startową Dodaj do ulubionych Poleć nas znajomym
Oficjalna Strona Internetowa Klubu Sportowego Leśnik Baligród

                                          Strona Główna    Historia Klubu    Rozgrywki    Archiwum   Forum
.: Sezon 2003/2004 :.
Nafta Jedlicze-Leśnik Baligród 3:0 (3:0)

relacja  Nafta Jedlicze - Leśnik Baligród
    4 kolejka 2003-08-24
Wyjściowe jedynastki:
Nafta Jedlicze: K.Opaluch - M.Michalski, H.Głowacki, S.Szurek, M.Tarnawski - T.Stanisz, B.Smosna, K.Gębarowski, T.Zima - S.Bielański, T.Mazuchowski,
Zmiany:
Zmiany LeśnikaM.Tarnawski (85' P.Bobusia) T.Stanisz (60' .Wierak) K.Gębarowski (88' R.Banasik) T.Zima (65' W.Wierdak)

Leśnik Baligród P.Łyskanycz - A.Majer, W.Piechnik, K.Graboń, W.Chytła - P.Paczkowski, M.Łoch, T.Sidor, R.Szewczyk - D.Kaczmar, D.Graboń,
Zmiany:
Zmiany LeśnikaP.Paczkowski (69' J.Jaworski) D.Kaczmar (60' Ł.Biłas) D.Graboń (69' P.Bereżański)

Sędziowali Robert Kubas z Rzeszowa

Gole
1 M.Tarnawski (8), 2 B.Smosna (9), 3 S.Bielański (38),

Żółta kartka M.Michalski, W.Wierdak, - W.Piechnik, - Ł.Biłas,

Widzów: 100
Kilkadziesiąt sekund gry w I połowie zdecydowało o całym meczu, który nie był popisem graczy obydwu zespołów. Z boiska wiało nudą, gra ożywiła się dopiero w końcówce, kiedy przyjezdni usiłowali - bez powodzenia zresztą - zmienić niekorzystny wynik. W 6 min po strzale K. Gębarowskiego z kornera błąd popełnił Łyskanycz, który wypuścił piłkę z rąk, ale nie zdążył do niej żaden z "nafciarzy". Kolejny rzut rożny spowodował wyjście gospodarzy na prowadzenie: dośrodkowywał Mazuchowski, a głową skierował piłkę do siatki Tarnawski. Po wznowieniu gry kontrę przeprowadził Bielański sfinalizował Smosna. Goście mogli wyrównać w 22 mm, kiedy po faulu Szurka na Paczkowskim sędzia podyktował wolnego sprzed pola karnego; silny strzał obok muru wyłapał jednak Opaluch. Wynik ustalił w 8 min Bielański po indywidualnej akcji - Łyskanycz spóźnił się wtedy z interwencją. Leśnik rzadko zagrażał bramce Opalucha, m.in. w 49 min Szewczyk posłał piłkę obok słupka, a chwilę później z rzutu wolne go z 20 m trafił prosto w mur. Wprawdzie po przerwie gra przeniosła się na połowę Nafty, jednak akcje przyjezdnych rzadko kończyły się strzałami. W drużynie gospodarzy najbardziej starał się Tarnawski - m.in. w 60 min wpadł w pole karne Leśnika, ale w asyście obrońców me miał szans na oddanie strzału. W 70 min uderzenie Szewczyka z wolnego wyłapał Oplauch. Szansę na podwyższenie rezultatu miał jeszcze dwukrotnie Bielański: w 70 min strzelił prosto w bramkarza, a w 77 min wprawdzie celował pod poprzeczkę, lecz Łyskanycz nie dał się zaskoczyć i przerzucił piłkę nad bramką. Przyjedni też nie mieli szczęścia: trafili w slipek i poprzeczkę. Kilka minut przed ostatnim gwizdkiem Głowacki wybił piłkę z pustej bramki.
TRENER NAFTY JAN STANISZ: - Nasza wygrana jest zasłużona, bo zagraliśmy naprawdę dobrze. Mecz "ustawiły" dwie szybko zdobyte bramki. W I połowie mieliśmy kilka sytuacji; nie udało się ich wykorzystać, ale i tak jestem zadowolony.
 
valid-xhtml10 Copyright © pjanek 2004-2018 valid-css