Klub Sportowy Leśnik Baligród ul.Kazimierza Wielkiego 43 38-606 Baligród
KS Lesnik Baligród Ustaw jako stronę startową Dodaj do ulubionych Poleć nas znajomym
Oficjalna Strona Internetowa Klubu Sportowego Leśnik Baligród

                                          Strona Główna    Historia Klubu    Rozgrywki    Archiwum   Forum
.: Sezon 2003/2004 :.
Leśnik Baligród-Zorza Łęki Dukielskie 4:0 (2:0)

relacja  Leśnik Baligród - Zorza Łęki Dukielskie
    3 kolejka 2003-08-17
Wyjściowe jedynastki:
Leśnik BaligródP.Łyskanycz - K.Graboń, W.Piechnik, W.Chytła, P.Paczkowski - M.Łoch, T.Sidor, R.Szewczyk, D.Kaczmar - D.Graboń, A.Majer,
Zmiany:
Zmiany LeśnikaK.Graboń (87' Ł.Biłas) T.Sidor (72' J.Jaworski) D.Kaczmar (58' Ł.Czenczek) D.Graboń (68' P.Bereżański)

Zorza Łęki Dukielskie: Z.Węgrzyn - R.Grad, M.Szczepanik, S.Kołacz, D.Mielech - S.Mielech, R.Gromek, Ł.Śliwiński, A.Aszlar - R.Cypara, A.Ryczak,
Zmiany:
Zmiany LeśnikaA.Aszlar (70' M.Śliwiński)

Sędziowali Grzegorz Marszałek oraz Bartosz Żyłka, Ryszard Denega z Sanoka

Gole 1 R.Szewczyk (29), 2 D.Graboń (30), 3 P.Bereżański (85), 4 Ł.Biłas (89),

Żółta kartka Ł.Czenczek, -
-
Widzów: 500
Zorza ustawiła się defensywnie i swoich szans szukała w kontratakach. Z przodu próbował nękać obrońców Leśnika jedynie Łukasz Śliwiński. Już w 2 min nie pilnowany w polu karnym Marcin Szczepanik strzelał z 7 m, ale trafił w bramkarza. W 8 min po kolejnym kontrataku z 13 m uderzył piłkę Śliwiński, Paweł Łyskanycz niezbyt pewnie interweniował i chwycił piłkę dopiero metr przed linią bramkową. Gospodarze od początku mieli optyczną przewagę, ale szwankowała skuteczność. W 14 min po zagraniu z 30 m Macieja Łocha, Robert Szewczyk znalazł się w sytuacji sam na sam z bramkarzem Zorzy, którego przelobował, ale piłka przeleciała obok słupka. Natomiast w 18 min po mocnym strzale R. Szewczyka, piłka przeleciała obok bramki Zorzy. Pierwszego gola zdobyli po strzale z rzutu wolnego - podyktowanego za zagranie ręką Sławomira Mielecha po wrzutce Tomasza Sidora - z 18 m Roberta Szewczyka, który umieścił piłkę w tzw. długim rogu bramki. Piłkę przeleciała pod nogami wyskakujących w murze zawodników Zorzy. Minutę później po zagraniu Macieja Łocha na lewe skrzydło do Krzysztofa Grabonia, który w powietrzu opanował piłkę i natychmiast odegrał do swojego brata Dariusza Grabonia, a ten nie zwlekając uderzył z 18 m i piłka wpadła w tzw. okienko bramki Zbigniewa Węgrzyna. Po stracie dwóch goli Zorza wcale nie załamała się i próbowała zdobyć kontaktową bramkę. W 35 min strzelał z wolnego (20 m) Ł. Śliwiński, ale niecelnie. Końcówka I połowy należała znów do miejscowych, ale strzały, Łocha (38), Sidora (40) i Dominika Kaczmara (41) były niecelne. Po przerwie sytuację na boisku całkowicie kontrolowali gospodarze. Goście czyhali jedynie na kontry i nie oddali ani jednego strzału w światło bramki. Emocjonująca była końcówka meczu. W 82 min po centrze R. Szewczyka, Jaworski strzelał głowa z 5 m, ale niecelnie. Trzy minuty później po rzucie wolnym z narożnika pola karnego R. Szewczyka (płaski strzał), bramkarz odbił piłkę, a nadbiegający Bereżański wpakował futbolówkę do siatki. W 87 min jedyna akcja Zorzy mogła zakończyć się golem, ale Łyskanycz wyłuskał piłkę 15 m przed bramką spod nóg M. Śliwińskiego. Czwartego gola beniaminek zdobył po zagraniu R. Szewczyka z prawej strony boiska do Łukasza Biłasa, który miał dobre wejście na boisko i pokonał Zb. Węgrzyna.
Źródło:Dziennik Polski
 
valid-xhtml10 Copyright © pjanek 2004-2018 valid-css