Klub Sportowy Leśnik Baligród ul.Kazimierza Wielkiego 43 38-606 Baligród
KS Lesnik Baligród Ustaw jako stronę startową Dodaj do ulubionych Poleć nas znajomym
Oficjalna Strona Internetowa Klubu Sportowego Leśnik Baligród

                                          Strona Główna    Historia Klubu    Rozgrywki    Archiwum   Forum
.: Sezon 2003/2004 :.
Leśnik Baligród-Start Rymanów 2:1 (1:0)

relacja  Leśnik Baligród - Start Rymanów
    26 kolejka 2004-05-30
Wyjściowe jedynastki:
Leśnik BaligródP.Łyskanycz - A.Majer, M.Tokarczyk, K.Graboń, W.Chytła - P.Paczkowski, M.Łoch, T.Sidor, P.Lasek - D.Kaczmar, D.Graboń,
Zmiany:
Zmiany LeśnikaD.Graboń (70' P.Bereżański)

Start Rymanów: G.Kielar - K.Wiernusz, R.Porada, M.Szajna, G.Kamiński - G.Łochański, P.Gubała, P.Fydrych, I.Matkowski - G.Krukar, M.Niemczyk,
Zmiany:
Zmiany LeśnikaK.Wiernusz (81' P.Kamiński) R.Porada (45' K.Litarowicz) P.Fydrych (60' M.Kossakowski)

Sędziowali Piotr Chudy oraz Mariusz Szewczyk, Andrzej Chudy z Dębicy

Gole 1 M.Łoch (32), 2 P.Paczkowski (73),
1 G.Kamiński (65),

Żółta kartka A.Majer, M.Łoch, T.Sidor, - G.Łochański, G.Krukar,
-
Widzów: 200
Przez pierwszy kwadrans przeważał Start. W 10 min po strzale Fydrycha z wolnego (18 m), piłkę na róg wybił Łyskanycz. Leśnik najlepszą okazję do zdobycia gola miał w 20 min. Po składnej akcji, Łoch położył już bramkarza, minął obrońcę i strzelił, ale lecącą do siatki piłkę zdołał wybić wracający obrońca Startu. W 26 min po podaniu Paczkowskiego, Lasek był sam przed bramkarzem gości, ale doświadczony Kilar odbił piłkę. Gospodarze objęli prowadzenie po ładnej akcji z lewej strony do środka, Majer z pierwszej piłki odegrał na 16 m do Łocha, który znalazł się sam przed bramkarzem i nie dał mu szans na obronę. Tuż po wznowieniu gry ze środka, D. Graboń był bliski zdobycia drugiego gola (omal nie wykorzystał niezdecydowania obrońcy i bramkarza Startu). Natomiast w 36 min goście prze prowadzili bardzo ładną akcję, ale nie miał jej, kto zakończyć strzałem. Obie drużyny poszły na wymianę ciosów.
Start wyrównał po dokładnej wrzutce ze środka. Na polu karnym powstało zamieszanie i G. Kamiński płaskim strzałem z 11 m posłał piłkę tuż przy słupku do siatki. Leśnik po utracie gola zagrał szybciej i w 72 min po ładnej akcji, K. Graboń z 5 m trafił w poprzeczkę. Minutę później faulowany był Sidor, a Paczkowski z wolnego (zza narożnika pola karnego) lewą nogą w tzw. długi róg pokonał Kilara. Goście ambitnie walczyli, dążąc do remisu, ale nie stworzyli groźnych sytuacji podbramkowych. Mogli wyrównać w 90 min po rzucie wolnym i strzale z 6 m głową Niemczyka, ale Łyskanycz pewnie interweniował.
 
valid-xhtml10 Copyright © pjanek 2004-2018 valid-css