Klub Sportowy Leśnik Baligród ul.Kazimierza Wielkiego 43 38-606 Baligród
KS Lesnik Baligród Ustaw jako stronę startową Dodaj do ulubionych Poleć nas znajomym
Oficjalna Strona Internetowa Klubu Sportowego Leśnik Baligród

                                          Strona Główna    Historia Klubu    Rozgrywki    Archiwum   Forum
.: Sezon 2003/2004 :.
Leśnik Baligród-LKS Zarszyn 2:0 (0:0)

relacja  Leśnik Baligród - LKS Zarszyn
    24 kolejka 2004-05-16
Wyjściowe jedynastki:
Leśnik BaligródP.Łyskanycz - A.Majer, W.Piechnik, K.Graboń, W.Chytła - P.Paczkowski, M.Łoch, T.Sidor, A.Mielnik - Ł.Czenczek, D.Graboń,
Zmiany:
Zmiany LeśnikaŁ.Czenczek (46' Ł.Biłas) D.Graboń (80' P.Bereżański)

LKS Zarszyn: M.Deńko - B.Smolik, P.Stefanowski, A.Stępień, Ł.Wacławski - A.Kłodowski, D.Jęczkowski, Ł.Buczek, R.Szybka - P.Kuzian, M.Rak,
Zmiany:
Zmiany LeśnikaR.Szybka (62' W.Mikosz) M.Rak (55' G.Bajgier)

Sędziowali Wojciech Geldner oraz Ryszard Tomczak, Radosław Zdybek z Sanoka

Gole 1 Ł.Biłas (65), 2 P.Paczkowski (87),

Żółta kartka A.Majer, D.Graboń, - B.Smolik,
-
Widzów: 150
Od początku lekką przewagę miały Chłodnie, które już w 1 min mogły objąć prowadzenie, ale Buczek, który był sam przed bramkarzem gospodarzy, przegrał z Łyskanyczem, spisującym się bardzo dobrze w całym spotkaniu. Po tym strzale zawodnika gości z 12 m we wspaniałej paradzie wybił piłkę na róg. W 29 min strzelał ponownie Buczek z 25 m (rzut wolny) i piłka odbiła się od stojących w tzw. murze zawodników Leśnika. Dobijał Stefanowski, ale Łyskanycz pewnie obronił. W 31 min goście znów mieli znakomitą, okazję po podaniu Jęczkowskiego do Buczka, który z 10 m nie pokonał Łyskanycza. Bramkarz odbił piłkę na róg. Natomiast w 38 min bardzo groźnie strzelał z 25 m Kłodowski. Piłkę zmierzającą w tzw. okienko bramki Łyskanycz wybił na róg. Gospodarze w I połowie nie zagrozili bramce Chłodni.
Po przerwie role się odwróciły. Leśnik osiągnął przewagę. Pierwszego gola Leśnik zdobył po prostopadłym podaniu Chytły w pole karne do Biłasa, który przełożył piłkę z lewej na prawą nogę i z 7 m pokonał bramkarza gości. Goście mogli wyrównać w 75 min po strzale Jęczkowskiego zza poła karnego. Piłka trafiła w poprzeczkę, a dobitkę obronił Łyskanycz. Trzy minuty później znów uderzał Jęczkowski z 11 m, ale bramkarz Leśnika spisywał się znakomicie. Drugiego gola miejscowi zdobyli po długim podaniu Majera na prawą stronę do Sidora, którego odegrał piłkę do środka, a Paczkowski z 18 m trafiło w tzw. okienko bramki. Swoje zwycięstwo Leśnik zawdzięcza przede wszystkim Pawłowi Łyskanyczowi.
 
valid-xhtml10 Copyright © pjanek 2004-2018 valid-css