Klub Sportowy Leśnik Baligród ul.Kazimierza Wielkiego 43 38-606 Baligród
KS Lesnik Baligród Ustaw jako stronę startową Dodaj do ulubionych Poleć nas znajomym
Oficjalna Strona Internetowa Klubu Sportowego Leśnik Baligród

                                          Strona Główna    Historia Klubu    Rozgrywki    Archiwum   Forum
.: Sezon 2003/2004 :.
Leśnik Baligród-LKS Skołyszyn 3:0 (1:0)

relacja  Leśnik Baligród - LKS Skołyszyn
    12 kolejka 2003-10-19
Wyjściowe jedynastki:
Leśnik BaligródP.Łyskanycz - A.Majer, W.Piechnik, K.Graboń, J.Jaworski - P.Paczkowski, Ł.Czenczek, T.Sidor, A.Mielnik - R.Szewczyk, D.Kaczmar,
Zmiany:
Zmiany LeśnikaJ.Jaworski (70' W.Chytła) P.Paczkowski (89' P.Świetlicki) Ł.Czenczek (82' Z.Prystasz) D.Kaczmar (60' P.Bereżański)

LKS Skołyszyn: M.Słowik - P.Sendra, T.Solecki, T.Zawisza, P.Czerkowicz - B.Byczek, G.Piotrowski, A.Grzegorczyk, P.Gutkowski - .Warchoł, R.Niedziałkowski,
Zmiany:
Zmiany LeśnikaG.Piotrowski (60' W.Sendra) A.Grzegorczyk (75' S.Ciekielski) P.Gutkowski (65' Ł.Bara)

Sędziowali Dariusz Bargiel oraz Józef Muroń, Marian Moskala z Krosna

Gole 1 Ł.Czenczek (16), 2 R.Szewczyk (65), 3 P.Paczkowski (85),

Żółta kartka - G.Piotrowski, .Warchoł,
-
Widzów: 200
Leśnik odniósł trzecie zwycięstwo (poprzedni raz zdobył 3 pkt 17 sierpnia w meczu z Zorzą) po serii porażek i remisów. Natomiast Skołyszyn przegrał trzeci mecz z kolei, a od pięciu kolejek nie zaznał zwycięstwa. Gospodarze mieli od początku sporą przewagę i już w 4 min po strzale R. Szewczyka z 30 m, piłka skozłowała przed Słowikiem, który zdołał odbić futbolówkę na róg. W 12 min do dośrodkowaniu Mielnika, strzelał Czenczek, ale niecelnie. Trzy minuty później po zagraniu Majera, strzelał Sidor, ale wzdłuż bramki i piłka wyszła na aut. Miejscowi objęli prowadzenie po podaniu Mielnika do Czenczka, który wyszedł sam przed bramkarza, Słowik odbił piłkę, a Czenczek "na raty" dobił do siatki. Natomiast w 20 min po zagraniu Sidora na 18 m, Paczkowski strzelał z tzw. pierwszej piłki, ale nad bramką.
W 60 min znów miejscowi nie wykorzystali okazji (Bereżański z Czenczkiem) do podwyższenia rezultatu. Drugi gol padł po zagraniu Bereżańskiego do Paczkowskiego, który przedłużył do R. Szewczyka, a ten wyszedł na czystą pozycję i z 16 m pokonał Słowika. W 72 min powinno być 3-0, gdy piłka przeskoczyła Słowika, ale Bereżański nie trafił do pustej bramki. Trzy minuty później znów Czenczek zaprzepaścił doskonałą okazję, strzelając, a bardziej podając piłkę z 4 m bramkarzowi gości. Trzeci gol padł po tym, jak Chytła odebrał piłkę zawodnikom Skołyszyna, podał do Czenczka, który dośrodkował i Paczkowski z bliska pokonał Słowika. Goście w samej końcówce jedynie raz poważniej zagrozili bramce Łyskanycza, ale po dośrodkowaniu na pole karne, Grzegorczyk z 7 m nie trafił w bramkę. Wcześniej akcje ofensywne gości kończyły się na przedpolu karnym miejscowych.
Był to tysięczny mecz sędziego Mariana Moskala.
Źródło:Dziennik Polski
 
valid-xhtml10 Copyright © pjanek 2004-2018 valid-css