Klub Sportowy Leśnik Baligród ul.Kazimierza Wielkiego 43 38-606 Baligród
KS Lesnik Baligród Ustaw jako stronę startową Dodaj do ulubionych Poleć nas znajomym
Oficjalna Strona Internetowa Klubu Sportowego Leśnik Baligród

                                          Strona Główna    Historia Klubu    Rozgrywki    Archiwum   Forum
.: Sezon 2015/16 :.
Leśnik Baligród-Sanovia Lesko 0:0 (0:0)

relacja  Leśnik Baligród - Sanovia Lesko
    24 kolejka 2006-05-21
Wyjściowe jedynastki:
Leśnik BaligródP.Łyskanycz - P.Stefanowski, P.Bryś, K.Graboń, R.Gembuś - P.Paczkowski, K.Różycki, A.Osiniak, D.Graboń - P.Bereżański, Ł.Buczek,
Zmiany:
Zmiany LeśnikaA.Osiniak (60' K.Sidor) D.Graboń (45' W.Chytła)

Sanovia Lesko: T.Rachwał - Ł.Czuchry, A.Niedziocha, J.Bentkowski, B.Czenczek - J.Zięba, M.Gembuś, G.Klaczak, M.Bentkowski - S.Biesiada, B.Opałka,
Zmiany:
Zmiany Leśnika

Sędziowali Marek Guzik oraz Tomasz Jagieła, Rafał Zaremba z Krosno

Gole

Żółta kartka - G.Klaczak, M.Bentkowski,
-
Widzów: 300
Derby Bieszczadów wzbudziły duże zainteresowanie. Przeciwko sobie zagrali bracia Robert i Maciej Gembusiowie. W Leśniku występują byli za wodnicy Sanovi m.in. wspomniany już Robert Gembuś oraz Piotr Stefanowski i Kamil Różycki. W I połowie gra toczyła się głównie w środku boiska, początek II części należał do Sanovi, a końcówka do gospodarzy. Mecz nie stał na zbyt wysokim poziomie, ale obie drużyny stworzyły wiele sytuacji do zdobycia goli, ale nie wykorzystały żadnej.
Leśnik mógł objąć prowadzenie w 5 min po błędzie Rachwała, ale K. Różycki z 8 m nie trafił w bramkę. Potem atakowała Sanovia i w 25 min po centrze na pole karne, Biesiada z 5 m posłał piłkę nad poprzeczką. Pięć minut później Paczkowski strzelał z 20 m, ale w środek bramki i Rachwał nie miał problemu z obroną. Goście natychmiast wyprowadzili kontratak, strzelał Biesiada, Łyskanycz odbił piłkę, która odbiła się jeszcze przed bramkarzem Leśnika i ostatecznie zażegnał niebezpieczeństwo Stefanowski. W 36 min Sanovia miała sporo szczęścia po strzale Osiniaka z 25 m. Rachwał wypuścił piłkę z rąk, futbolówka trafiła w słupek, odbiła się i upadający bramkarz gości... usiadł na piłce. Natomiast w 40 min Sanovia mogła prowadzić po centrze na pole karne, gdzie Łyskanycz wypuścił piłkę z rąk, M. Bentkowski dograł do Biesiady, który strzelał z 5 m, ale piłka po nodze obrońcy Leśnika wyszła na róg.
Druga połowa rozpoczęła się od ataków gości. W 55 min po zagraniu z wolnego Niedziochy, strzelał Klaczak z 8 m, z ostrego kąta i Łyskanycz odbił piłkę nogami. Futbolówka wróciła ponownie do Klaczaka, który zacentrował, lecz po strzale Biesiady z 7 m piłka przeleciała tuż nad poprzeczką. Ładnie w 67 min uderzył K. Sidor z 25 mi piłka z wiatrem minęła o centymetry słupek bramki gości. Dwie minuty później z ostrego kąta strzelał Paczkowski, Rachwał odbił piłkę poza linię końcową boiska. Po centrze z rogu Buczek z 7 m nie trafił w bramkę. Ten sam zawodnik w 72 min zmarnował dogodną okazję i jego strzał z 16 m był minimalnie nie celny. W 75 min znów po akcji Buczka lewą stroną boiska i zagraniu na pole karne, R. Gembuś z 8 mnie trafił w bramkę. Goście przeprowadzili ładną akcję w 78 min. Po centrze, Biesiada zmarnował okazję. Jeszcze w 82 min z wolnego strzelał R. Gembuś, ale piłka przeleciała w bliskiej odległości od słupka.
valid-xhtml10 Copyright © pjanek 2004-2017 valid-css