puchar świata Korea i Japonia 2002
XVII Mistrzostwa Świata w Piłce Nożnej w Korei i Japonii 31.V - 30.VI 2002r.
puchar świata
Grupa E      Grupa G

Mecz

POMIĘDZY

Wynik

Data

miejsce

Tabela

M

P

B

S

5

Anglia : Szwecja

1 : 1

02-VI-2002

1

Szwecja

3

5

4

3

7

Argentyna : Nigeria

1 : 0

02-VI-2002

2

Anglia

3

5

2

1

21

Szwecja : Nigeria

2 : 1

07-VI-2002

3

Argentyna

3

4

2

2

23

Argentyna : Anglia

0 : 1

07-VI-2002

4

Nigeria

3

0

1

3

37

Szwecja : Argentyna

1 : 1

12-VI-2002

38

Nigeria : Anglia

0 : 0

12-VI-2002

W nawiasach miejsce w rankingu FIFA
1. Argentyna (2)

AWANS DO 1/8 FINAŁU
1. Szwecja
2. Anglia

2. Nigeria (40)
3. Anglia (10)
4. Szwecja(16)
Skład drużyna na Mistrzostwa Świata W Piłce Nożnejpokaż/ukryj składy drużyn Mistrzostw Świata W Piłce Nożnej
Składy drużyn, kartki, kto sędziował, miasta rozgrywek.

5. Saitama. Sędziował: Carlos Simon (Brazylia) Widzów: 52.000
Anglia - Seaman, Mills, Cole, Ferdinand, Campbell, Beckham (63'Dyer), Scholes, Heskey, Hargreaves, Owen, Vassell (74' Cole).
Szwecja- Hedman, Mellberg, Mjallby, Jakobsson, Lucic, Linderoth, Alexandersson, Ljungberg, Svensson (56' Svensson), Allback (80'Andersson), Larsson.

7. Ibaraki. Sędziował: Gilles Veissiere (Francja) Widzów: 34,050
Argentyna - Cavallero, Pochettino, Placente, Samuel, Zanetti, Simeone, Veron(kapitan) (78' Aimar), Sorin, Ortega, Batistuta (81'Crespo), Lopez (46'Gonzalez)
Nigeria- Shorunmu, Babayaro, West, Okoronkwo, Sodje (74'Justice), Lawal, Yobo, Okocha, Ogbeche, Aghahowa, Kanu (48'Ikedia).

21. Kobe. Sędziował: Rene Ortube (Boliwia). Widzów: 36,194
Szwecja - Hedman, Mellberg, Mjalby, Jakobsson, Lucic, Alexandersson, Linderoth, Anders Svensson (86' Magnus Svensson ), Ljundberg, Allback (63' Andersson), Larsson.
Nigeria - Shorumnu, Udeze, West, Okoronkwo, Babayaro (66' Kanu), Yobo, Okocha, Utaka, Christopher, Ogbeche (70' Ikedia), Aghahowa.

23. Sapporo. Sędziował: Colina (Włochy)
Argentyna - Cavallero, Pochettino, Samuel, Placente, Zanetti, Simeone, Veron (46' Aimar), Sorin, Ortega, Batistuta (60' Crespo), Gonzales.
Anglia - Seaman, Mills, Ferdinand, Campbell, Cole, Bekcham (kapitan), Butt, Scholes, Hargreaves (19' Sinclair), Owen (80' Bridge), Heskey (55' Sheringham).

37. Miyagi. Sędziował: Ali Mohamed Bujsaim (Zjednoczone Emiraty Arabskie). Widzów: 45.777
Szwecja - Hedman, Mellberg, Mjallby, Jakobsson, Lucic, Alexandersson, Linderoth, Svensson (68' Jonsson), Svensson, Allback (46' Andersson), Larsson (88' Ibrahimovic)
Argentyna - Cavallero, Pochettino, Chamot, Samuel, Zanetti, Almeyda (63' Veron), Sorin (63' Gonzalez), Aimar, Ortega, Batistuta (58' Crespo), Lopez.
Cannigia (45' odesłany na trybuny z ławki rezerwowych za krytykowanie orzeczeń sędziego).

38. Osaka. Sędziował: Brian Hall (USA) Widzów: 44.000
Nigeria - Enyeama, Yobo, Okoronkwo, Udeze, Sodje, Christopher, Okocha, Obiorah, Aghahowa, Akwuegbu, Opabunmi (86' Ikedia).
Anglia - Seaman, Mills, Ferdinand, Campbell, Cole (85' Bridge), Beckham, Butt, Scholes, Sinclair, Heskey (69' Sheringham), Owen (77' Vassell).

Skład drużyna na Mistrzostwa Świata W Piłce Nożnejpokaż/ukryj składy drużyn Mistrzostw Świata W Piłce Nożnej
Przebieg rywalizacja w Grupie F. Konfrontacja zapowiedzi z rzeczywistością.

   Najwięcej zainteresowania wzbudziły oczywiście mecze "grupy śmierci". Już pierwsza kolejka spotkań pokazała, że faworytom - Anglii i Argentynie będzie bardzo ciężko wywalczyć awans do dalszych gier. Wirtuozi futbolu z Ameryki Płd. po bardzo zaciętym boju pokonali zaledwie 1:0 "Super Orły" z Nigerii po strzale Batistuty.
   Anglicy z kolei nie potrafili pokonać dobrze zorganizowanych w obronie Szwedów i tylko zremisowali 1:1 (a mogli ten mecz przegrać, bo reprezentacja "trzech koron" miała sporo okazji do zdobycia bramki).
   Mecz Argentyna - Anglia był prawdziwym szlagierem fazy grupowej turnieju, nie tylko ze względów sportowych. Dodatkową 23 gwiazdą na boisku był Pierluigi Collina, uważany za najlepszego sędziego na świecie. Mecz był wspaniałym widowiskiem piłkarskim i mógł zaspokoić nawet najbardziej wymagających koneserów piłki. Obie drużyny rozpoczęły z dużym animuszem. Akcje toczone w szybkim tempie przesuwały się z jednej strony boiska na drugą. Najlepszej okazji do zdobycia prowadzenia nie wykorzystał Owen, który po minięciu kilku obrońców w polu karnym, trafił w słupek. Także Argentyńczycy atakowali, a swoje okazję zmarnowali: Gonzales oraz Batistuta. Pod koniec pierwszej części gry sędzia podyktował bardzo wątpliwego karnego. Jak pokazały później kamery telewizyjne Owen nie został nawet dotknięty przed argentyńskiego obrońcę. "Jedenastkę" na bramkę pewnie zamienił Beckham, który tym samym zrehabilitował się za swój bardzo głupi wybryk sprzed czterech lat, kiedy to w bezsensowny sposób sfaulował Simeone i musiał opuścić plac gry. W drugiej połowie Argentyńczycy oblegali niemal bezustannie pole karne rywali, jednak nie byli wstanie przedrzeć się przez mur złożony z wszystkich graczy Angielskich. Trener Sven Goran Eriksson wycofał niemal wszystkich napastników, wprowadzając w ich miejsce kolejnych obrońców. Pomimo wielu wyśmienitych okazji wynik już nie uległ zmianie.
   Nigeria przegrała swój drugi mecz ze Szwecją 1:2 i po dwóch potyczkach musiała pożegnać się z turniejem, (chociaż należy podkreślić, że była jednak w meczu ze Szwecją drużyną lepszą, ale zabrakło trochę szczęścia - np. Lucic tak niefortunnie wybijał piłkę, że ta trafiła Mjallby'ego i uderzyła w słupek). Przed ostatnią kolejką jeszcze nic nie było jasne (oprócz tego, że odpadła Nigeria). Afrykanie walczący bardzo ambitnie zremisowali w nudnym spotkaniu z Anglikami. Mecz odbywał się jednak w straszliwym upale, nic więc dziwnego że zawodnicy poruszali się niczym w zwolnionym tempie. Bezbramkowy remis pozwalał Anglikom spokojnie wyczekiwać na wynik drugiego spotkania, a "Super Orłom" z honorem pożegnać się z turniejem.
   Wszyscy kibice skierowali jednak swoją główną uwagę przede wszystkim na drugie spotkanie. Argentyńczycy, bowiem, aby awansować musieli wygrać ze Szwedami. Mecz rozpoczął się od huraganowych ataków ekipy z Ameryki Płd., jednak broniąca się całą drużyną jedenastka ze Skandynawii nie dała się pokonać. Do przerwy 0:0. Po gwizdu sędziego oznajmiającym rozpoczęcie drugiej połowy obraz gry się nie zmienił. W 59 minucie nastąpił szok, oto Anders Svensson zaskoczył słabo grającego goalkeepera Cavallero i było 1:0 dla Szwedów. Trener Marcelo Bielsa dokonał coraz bardziej nerwowych roszad w swoim zespole, z placu gry zszedł będący zupełnie bez formy Gabriel Batistuta, jednak nawet te zmiany nie pomogły Argentynie. Dopiero w 88 minucie po karnym Ariela Ortegi i dobitce, (którą sędzia nie powinien uznać!) Hernana Crespo udało się zremisować. Ostatnie sekundy to prawdziwa "obrona Częstochowy", ale jednak piłkarzom "trzech koron" udaje się dotrwać do ostatniego gwizdka. Kolejna sensacja tych mistrzostw! Faworyt numer 1 żegna się z turniejem już po trzech spotkaniach. Tego nikt by się nie spodziewał. Pozostawał jedynie żal, ze tak mocna ekipa Argentyny musiała tak szybko odjechać do domu (może jeszcze zaprezentowaliby coś wspaniałego, przecież to prawdziwi geniusze futbolu!).

Dla serwisu o Historii MŚwPN opracował: Adam Złotek

Puchar Świata
        Zarabiaj z nami!
       
Piłka nożna
Copyright © pjanek 2002-2017
puchar świata