puchar świata Korea i Japonia 2002
XVII Mistrzostwa Świata w Piłce Nożnej w Korei i Japonii 31.V - 30.VI 2002r.
puchar świata
1/2 Finału Finały MŚ Finały MŚ Finały MŚ Finały MŚ Finały MŚ Gwiazdy MŚ

Filmiki Video z bramkami finału Mistrzostw Świata

64. Niemcy : Brazylia 0 : 2 30-VI-2002


64. Yokohama. Widzów: 69.029
Niemcy: Kahn, Frings, Linke, Ramelow, Metzelder, Schneider, Jeremies (77' Asamoah), Hamann, Bode (84' Ziege), Neuville, Klose (74' Bierhoff)

Sędzia: Pierluigi Collina (Włochy)

Brazylia: Marcos, Lucio, Edmilson, Roque Junior, Cafu, Silva, Kleberson, Ronaldinho (85' Juninho), Roberto Carlos, Ronaldo (90' Denilson), Rivaldo.


Mistrzowie Świata 2002- Brazylia

Mistrz Świata - Brazylia

Wicemistrz - Niemcy

3. miejsce - Turcja
4. miejsce - Korea Płd.


Skład drużyna na Mistrzostwa Świata W Piłce Nożnejpokaż/ukryj składy drużyn Mistrzostw Świata W Piłce Nożnej
Przebieg rywalizacja w Finale. Konfrontacja zapowiedzi z rzeczywistością.

   Mecz Brazylia - Niemcy był godny finału XVII mistrzostw świata. Obie ekipy stworzyły niezapomniany spektakl. Faworytem oczywiście był team "canarinios". Jednak Niemcy nie mieli zamiaru tanio sprzedać skóry, co potwierdziły już pierwsze minuty. Nasi zachodni sąsiedzi umiejętnie rozbijali ataki rywala groźnie kontratakując, ale nie udało im się stworzyć żadnej stuprocentowej sytuacji. Co innego Brazylijczycy, którzy po 30 minutach osiągnęli dość znaczną przewagę - najpierw akcji sam na sam nie wykorzystał Ronaldo, a tuż przed przerwą po atomowym uderzeniu Klebersona z 40 metrów piłka o mało nie złamała poprzeczki. Zaraz po tym jak pan Pierluigi Collina dał znać, że rozpoczęła się druga połowa, Niemcy mieli jedyną dogodną okazję do skutecznego trafienia. Z rzuty wolnego w słupek trafił pochodzący ze Szwajcarii Neuville. W 62 minucie spotkania publiczność i sędziego rozbawił Edmilson, który zmieniał koszulkę i miał spore problemy z właściwym założeniem nowej. Po kilku nieudanych próbach wreszcie mu się udało, za co publiczność nagrodziła go gromkimi brawami. Ta sytuacja bardzo rozbiła koncentrację Kahna, który kilka minut później popełnił straszliwy błąd, nie łapiąc stosunkowo prostej do obrony piłki. Z tego prezentu skorzystał dobrze ustawiony Ronaldo, który nie miał problemów z umieszczeniem piłki w siatce. Po kilku minutach było już 2:0 po kolejnej skutecznej akcji duetu Rivaldo - Ronaldo. Ten drugi pobił rekord Grzegorza Laty, który zdobył jako król strzelców aż 7 bramek. Po ostatnim gwizdu sędziego rozpoczęła się wielka samba i ogromna radość wśród Brazylijczyków. Puchar świata podniósł kapitan i najbardziej doświadczony zawodnik - Cafu, który jako pierwszy w historii grał w trzech meczach finałowych pod rząd.

   W moim odczuciu nie były to jakieś wielkie i niezapomniane mistrzostwa. Gorzej wspominał jedynie te z 1990 roku w Italii. Ostatni mundial nie był pozbawiony chwil dramaturgii i wielkich emocji, ale te zostały jakby w cieniu wielkich wypaczeń sędziowskich. Po raz kolejny okazało się, że wielkie imprezy sportowe nie powinny być rozgrywane w Korei Płd. Kibicom zdecydowanie brakowało naprawdę porywających spotkań takich jak np. Argentyna - Anglia z 1998 roku. Eliminacje grupowe za wyjątkiem "grupy śmierci" przeszły bez większych emocji. Także faz pucharowa nie powalała swoim poziomem. Za daleko dowlekła się Korea Płd. oraz Niemcy. O ile ci pierwsi grali bardzo ofensywny futbol i miły dla oka, o tyle ci drudzy stawiali wyłącznie na defensywę, stąd trzy mecze pucharowe z ich udziałem zakończyły się wynikami 1:0. Koreańczycy stali się "czarnym koniem" tych mistrzostw głównie za sprawą sędziów, ale jest to tak bardzo już oklepany temat, że chyba nie ma sensu się w niego zagłębiać. Dla mnie prawdziwą rewelacją turnieju była Turcja, których ekipa pozbawiona specjalnego szumu medialnego, potrafiła rywalizować z najlepszymi, pokonują dwukrotnie współgospodarzy turnieju. W moim odczuciu to właśnie oni zasłużyli na srebro. Zawiodły z kretesem ekipy europejskie, co chyba było spowodowane trudnym sezonem ligowym. Bardzo żałuję reprezentacji Hiszpanii, którą stać było nawet na zdobycie złota, ale powstrzymał ją nie sportowo sędzia. Turniej nie będziemy dobrze wspominać, ze względy na występ naszej ekipy, która w pierwszych dwóch meczach ośmieszyła się. W trzecim było już znacznie lepiej, ale nie miał już on żadnego znaczenia. Po mundialu z pracą pożegnał się nasz selekcjoner, jego miejsce zastąpił znakomity niegdyś piłkarz - Zbigniew Boniek. Z perspektywy czasu oceniając był to chyba błąd Polskiego Związku, może należało dać selekcjonerowi następną szansę, miał już, bowiem doświadczenie i świadomość tego, czego nie należy robić. Ponieważ nie moją rzeczą jest ocenianie, więc nie będę tego dalej robił. Mam nadzieję tylko, że PZPN będzie podejmował zawsze słuszne decyzji i w danej chwili najlepsze dla polskiej piłki. Kolejnym aspektem, który negatywnie wpłynął na ten turniej w naszym kraju był problem transmisji w ogólnie dostępnej telewizji. Skończyło się na tym, że w TVP mogliśmy obejrzeć tylko mecz otwarcia oraz wszystkie spotkania "biało - czerwonych", półfinały i finał, oraz potyczkę Meksyk - USA i USA - Niemcy. Resztę spotkań była dostępna na "Polsacie Sport" lub ewentualnie TV4. Wszyscy na prawach do transmisji chcieli zarobić, a najbardziej z tego wszystkiego ucierpieli kibice.

Dla serwisu o Historii MŚwPN opracował: Adam Złotek

Puchar Świata
        Zarabiaj z nami!
       
Piłka nożna
Copyright © pjanek 2002-2017
puchar świata